Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spiski i konsultacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spiski i konsultacje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2020

Tramgnarök. Godzina T.




Uśmiechnięte Tramwaje Warszawskie postanowiły dołączyć do globalnego ocieplenia wizerunku Dni Ostatnich.
I gdy po niebie zaczną fruwać wyczekiwane plagi, lać się ogromne larw lawy, spełzną skulgane żaby ostre jak szerszenie mówiące oślizgłym językiem ryb na pięciu czarnych psich nogach, gdy już pasażerom popsuje się cera i zrzednie atmosfera, gdy Człuchów się zagotuje, mlaśnie i przyklaśnie, gdy stopnieją wody i zawyją syren trąby, gdy fejsbuk padnie, i kiedy ostatni tramwaj zjedzie do zajezdni Wola, dopiero wtedy – tak, właśnie wtedy – na wszystkich przystankach zapłonie znak "godziny T".

Opracowano także 2 warianty szczegółowe: połknięcie przez zielonego Pac-Mana oraz na okoliczność wzięcia Ziemi na cel przez flotę Vogonów, budujących międzygwiezdną obwodnicę, w której pasie ruchu może się niefortunnie znaleźć nasza planeta wraz z Wolą (tak przewiduje jasnowidz z Cambridge - Douglas Adams w proroctwie z 1979 r. zatytułowanym „Autostopem przez Galaktykę”).



W marcu przeszłego roku system ostatecznego ostrzegania testowano na przystanku zatytułowanym „Sokołowska 03”.

piątek, 3 sierpnia 2018

Saturn - Mars - Luna


Astroruski naukowiec wyższej magii Павсекакий Богданов (Pawsekakij Bogdanow) właśnie powróżył, iż trzecia wojna się rozpoczęła, bo trwa już od dziesięciu lat, a obecny układ planet nic nie robi dobrego. Jednakże zarazem, że jądra nie zostaną odważone przez żadne mocarstwo, bo nikt wtedy nie zaradzi już w ogóle. Za siedem lat trzecia wojna się stopniowo wykruszy, potem jest jeszcze dodatkowe 280 lat spadek, na końcu koniec, Hitler kaput.

Źródła:
1. MonitoringBezpieczeństwaZiemi.org
2. Najwyszszyszas.com
3. Wolnosc24.pl
4. Sputniknewspolska.com
5. Павсекакий (Виктор) Константинович Богданов
6. Параллельныймир.com
7. Нельзясказатькороче


czwartek, 1 lutego 2018

Polskie obozy? Nigdy!


Obszerny wykład mówienia o niepolskich, zagranicznych obozach skoncentrowanej zagłady wygłoszony 30 stycznia 2018 w tramwaju linii 17 przez anonimowego prelegenta.
Ku ilustracji posłużone są tutaj reklamowe ozdoby warszawskich tramwajów z lat 2014-2015 oraz tułaczka wagonem nr 1313 w poszukiwaniu sensu okopów marszałka wielkiego koronnego Lubomirskiego.


Podróż wagonem 1313 trwa wiecznie. Za kryzys odpowiada komunikacja.
Niepchaćsie! Nie wychylać się! Każdy zdąży na swój kawałek obozu.

wtorek, 30 maja 2017

Wola tonie

scyklu: dachowanie

  W przeddzień Wola trwoży dal. Hen, w moskiewskie wichury.

  W tendzień wyczekuje hordy wschodu i masowych wyburzeń.

  Celebruje fridom kruchego jutra. Sielankuje.
  Bez wzburzonych superkomórek i dodatkowo trąby.

  Baczy znaka.
  Wypatruje.

  Kornie kłania modły w Sali Krzeseł.

Cała nadzieja w dzisiejszej informacji odbicia z rąk jedenastu przez siły afgańskie specjalnie wyszkolone przez polskie jednostki specjalne. Cała nadzieja. No i w snajperskich bohaterach zbazy Ghazni – płk. Vaderze i kpr. Ciachu. (Nie zapominajmy też o bezimiennych przodownikach budowy warszawskiego metra: operatorach odblasków, koparek i kasków).


Jednak sceptyków nic nie przekona. Nie. Noł, noł, noł.
Śród kłaczków wiosennej topoli, ziemi zatrutej Fotonem i trującego awiacją nieba, Wola tonie. Systematycznie osuwa się.
Dobrze, że jeszcze są dachy. Żemożna zbiec w dacha.
Nasze dachy, wasze strachy (jak to mówią). Stejtjun in june!



__________
Następna audycja będzie bardziej o czymś innym.

czwartek, 26 stycznia 2017

Reklama jest srebrem


Na nogach ugiętych smogiem kołujemy się wstecz Towarowej, aby na rogu Srebrnej spojrzeć wieeelką reklamę mieszkania przy M (od 31m).

Jak widać Ronson wyszedł już z getta zapyziałych, podtrutych uliczek Woli i reklamuje swoje przedsięwzięcie nieomal pod samym nosem Pałacu Kultury. Niemalże w samym Centrum!
Plakatowa wizualiza nacechowana jest dużą dozą samokrytycznej uczciwości. Oprócz darmowej tżcionki i zwyczajowego ptaka na miasto z pałacem widzimy tam przede wszystkim popromienne, jadowicie wielobarwne kręgi, emanujące się z rejonu mieszkania przy eM. Po prostu M jak madżenta. M z dodatkiem Cyanu.

Sytuacja reklamowa jest o tyle ciekawa, że dotychczasowy Ronson specjalizował się raczej w reklamie małokalibrowej: oplakatował płota przy Skierniewickiej & Wolskiej, a na rogu zakleił atak zombiaków z Solidarności. I już. Dlatego fanom oraz estetom polecamy też kopię dzieła, które od wczoraj można exclusywnie delektować na placu budowy przy Skierniewickiej.


Z pięknych kart historii wolskiej Solidarności. Slajdy, vłala!


Obrazek przed biurem S w 2011 r. W czasie, gdy żyła i walczyła z jednym z nieludzkich rządów.

Twarze sprzedane Ronsonowi w 2015 r. pod reklamę.
Siedziba S. przewieziona na Wolską 46/48 (na przeciwko Citylinka). Gołębie na parapecie, paprotki w oknie.



Ochłońmy trochę na bok od nadmiaru piękna, wróćmy do góry i zauważmy, iż oryginalne płótno dynda pod nie byle w kaszę adesem: to Srebrna 16! 
Ta Srebrna 16! Włada nim Srebrna spółka od Prawa i Sprawiedliwości.
To tam gdzie niedługo stanie 190-metrowy biurowiec, którego plany być może nakreślił sam On!

Na tym kawałku ziemi wciąż trwa właścicielski kocioł. Kiedyś stała tam fabryka kotłów Tow. Akc. Borman i Szwede. Wojnę przetrwał tylko jej budynek administracyjny, który zasiedliło RSW Prasa-Książka-Ruch. Po upadku kiosków Ruchu do obiegu weszli spadkobiercy i miłośnicy prawa
i nieruchomości. Pis uwłaszczył go sobie jako rekompensatę za zbrodnie popełnione przez Robotniczą Spółdzielnię Wydawniczą. Stara się też o niego znany warszawski antykwariusz Mosakowski (przez w "s"), ale ponieważ ma ostatnio złą passę, więc w finale budynek zapewne zostanie na stałe zapisany do partii.
Debiutując w deweloperce, PiS mierzy od razu w niebiosa. Początkowo był plan na 138-metrowy budynek, ale w 2016 r. coś tam magistrat powykreślał, wygumkował i zgodził się na jeszcze wyższy. Jakby coś poszło nie tak, to pomoże bardziej doświadczony kolega Ronson z plakatu.

Tera jeszcze tylko formalność – konserwator wykreśla z mapy zabytków pofabryczny budynek i lada chwila możemy się spodziewać rozpoczęcia prac. Nie oszukujmy się, wiadomo jak jest: Wola to już tylko nazwa. Kto dziś będzie płakał po szwedzkiej fabryce kotłów? Tera, panie, to są takie technologie..
< wyżej 
dotychczas jedyny concept art srebrnego planu prezesa:
dom, spadający w góre samolot, tramwaj, pani w żółtej koszulce.

czwartek, 10 marca 2016

UFO 88 > We want to believe

W przerwie między sensacjami ukażemy twarz sensacji archiwalnej, albowiem zeskanowaliśmy i podsumowaliśmy negatywy przeszłości. Przeszłość nie była taka zła. Pozytywna już za sam fakt, że była analogowa. Wywołaliśmy też kilkanaście rolek nieznanej przeszłości. Wywołanie nastąpiło w firmie Czarno-białe (Prosta 2/14) po cenach umiarkowanych. Klisze po niemal 25 latach leżakowania, wykazały się bardzo solidną pamięcią (marka Foton, Wolska 45).

Jedna z zeskanowanych klatek ujawnia szczere UFO w 1988 roku. To obiekt w prawym, górnym rogu, wielkości dużej czarnej plamy z białą kreską. Wuuuala >



 Szczegółowe dane taktyczno-techniczne dla beliwerów 

UFO ukazywało się torem nieregularnym, wyklętym. Przez większość czasu obserwacji (ok. 30 min.) robiło mikro uskoki lub lewitowało leniwie. Zostało zdjęte instrumentem Zenit 12 XP, z improwizowanym teleskopem złożonym z dwóch lornetek: a) radzieckiej 10x50 marki Tento oraz b) - z przyklejonej do niej plastrem - francuskiej, XIX-w. lornetki Chevalier Opticien (Paris !). Pora była wieczorna, czerwcowa.

Klatka jest w negatywie, gdyż czarne jest bardziej efektowne niż białe. Zeskanowana jako diapozytyw, aby zachować efekty kolorystyczne nietrwałego utrwalacza (urządzeniem Minolta Dual Scan III).

Do kontaktu II stopnia doszło w Serpelicach n/ Bugiem (52°27'79.4"N 23°05'27.0"E) i może o nim zaświadczyć caaała klasa IV b na wycieczce.




W uzupełnieniu donos o wizycie 20 marca 1912 roku w okolicach Opoczna >


niedziela, 21 lutego 2016

WOL20810 & WOL20790 > przypiski

Jesteśmy świeżo rajdowo po mapie zabytków na sajcie UM.
Wnioski straszne. Na Woli nie ma prawie nic. Tzn. jest kilka oczywistych miejsc świecących czerwienią i wpisanych do rejestru oraz dużo fioletowej masy wpisów do ewidencji.

Co oznacza wpis do ewidencji, jaką to daje ochronę i jakie niesie ze sobą konsekwencje, wyjaśniamy na przykładzie dwóch eksbudynków, którym poświęcaliśmy się niedawno.

Społem na Prymasa Tysiąclecia 83 >

Foton/Franaszek na Skierniewickiej/Wolskiej > 

*

W ten sposób Urząd d/s Czasu Przeszłego świętuje wolskie stulecie niebycia wsią. Mieszkańcom ronsonowego Citylinka, życzymy dobrej chemii. Magistratowi dziękujemy za piękną, kolorową mapkę, ech..

piątek, 4 grudnia 2015

Islamski nihilizm



Koalicja powiększa się z każdym dniem, do walki włącza się również rok
nr 1882, z super tajnym stowarzyszeniem "Общество Борьбы Против Террористов", tak głęboko zakonspirowanym, że nie można znaleźć o nim żadnej informacji. Nawet w Darknecie.

Dzięki staraniom naszego koresspondeenta operującego w Oldnecie możemy sobie przynajmniej zbliżyć statut towarzystwa >


Lubimy znaki, więc bardzo liczyliśmy na odnalezienie chociaż znaku towarowego ОБПТ (tego z pacyfką Picassa, opisanego w depeszy), ale on również zszedł był w głębokie podziemia.

Za to we wschodnim Łajtnecie istnieje strona nowoczesnego stowarzystwa ОБТ (Stowarzyszenie Walki z Terroryzmem/ Общество Борьбы с Терроризмом), lecz nic nie wskazuje na jego łączność z numerem 1882.

piątek, 27 listopada 2015

Początki Juliusza! (+ dodatek nadzwyczajny "Kłamstwa Mickiewicza"!)

Kontynyu ując szalenie rozchwytywany przez słuchaczy temat uliczny, docieramy właśnie do samego jądra ciemności Juliana Ordona!
Uwaga! - do genezy usterki!


Halohalo! i oto natychmiast na antenie nasz paryski koresspondent 84/87 donosi nad śmiercią Juliusza Ordona:


Dziękujemy.
Po chwili ciszy przerywamy antenę i nie musimy się chyba już zbytnio ceregielić, iż po tym doniesieniu kurjer w Paryżu zostanie dyscyplinarnie zwolniony, albowiem w następnym akapicie powoła się na "Wieniec" Agatona, w którem imię Ordona podano przecież czarno na białem - jasnem, nie wypaczonem Julianem. (Nie wspominając innych, znacznie wcześniejszych Ordonach, gdzie figurowano go Konstantym, np. tutaj).


Tak że panie Kurjer: Mniej szardone i bożole, a może na jakimś Fejsie lub
w Super Ekspresie dadzą panu jeszcze coś podonosić.

---------

Zaś to coś, co pojawia się kilka sekund dalej przerwanej korespondencji zakrawa o tak sensacyjną pomstę, takie urąganie, że aż odpadają wszelkie morale!
I to jeszcze w okrągłą rocznice zejścia Wieszcza..


Kim jest pan Niedźwiecki?! No kim pan jest?!! Bo, że poeta Gaszyński był pod wpływem Mickiewicza, to wiedzą chyba wszyscy! Jego największe hity: "Rzeź oszmiańska" lub "Czarna sukienka" nie pozostawiają złudzeń. Ale teoria, że to Adam Mick "Jagger" odpisywał od Gaszyńskiego jest hucpą nie z tej ziemi, jest skandalem na miarę Oriona. A jeśli do dwójki z Trójki, czyli Niedźwieckiego i Gaszyńskiego, doda się jeszcze p. Garczyńskiego, kolejnego poetę, który był zamieszany w pisanie Reduty Ordona, to temperatura niezdrowej sensacji osiąga wrzątek!

Wstydź się pan Niedźwiecki. Wstydź się panie Kurjer..

Z antenowej zawziętości zanurzyliśmy się w odrażającą epokę wczesnego romantyzmu - w czasy, gdy mężczyźni wyznawali sobie miłość i targali w koralowych skałach swych rozwichrzonych wnętrz - i co? Nic. Dyrdymały, zmyślenie. Nie znaleźliśmy żadnego dowodu potwierdzającego słowa pana Niedźwiedzkiego.
Co prawda, istniała pogłoska, że "Redutę" napisał Jenerał Umiński, ale została wytępiona w kolejnej edycji wiersza (pff, następny w korowodzie dziwactw: … Jenerał.. - co to jest w ogóle za imię?!).



To, że Mickiewicz wyglądał jak Wolverine i był Łotyszem nie daje nikomu prawa, żeby się na niego zasadzać. No, ale taki już los naszych genialnych noblistów. Czy to Juliusz czy Adam, Władysław Bartoszewski czy Czesław Miłość, wszyscy ciągle mają im coś za złe..

Goł Adam, goł! Goł Julian, goł!

środa, 3 lipca 2013

Młynarska > powstańczy mural?


HOTHOTHOT! Rowerowy donos sprzed paru chwil.

Na Młynarskiej 34 zamierza się kolejna rozmiarówka szczytująca!
Z podejrzanego rzutu można domniemywać, że będzie symbolicznie, ponuro i figurowo, zaś po fragmencie liczby pt. "43" można wysnuć opowieść,
że obrazek będzie się dotyczył powstania w getcie.

Tradycyjnie dziękujemy urzędowi dzielnicy za czułą dbałość o stare kamienice i barwną wkładkę w dzieje sztuki ulicznicy. Nie wiemy niestety, kto to maluje. Jacyś ludzie. Dzięki!
Urzędowi życzymy sukcesów w handlu wiatrakami, a ludziom — opamiętaniasię i zejścia z niebios na łono papieru.

Mamy jednak nadzieję się gruuubo mylić, bo warszewer geto-ojfsztand
na rogu Młynarskiej i Żytniej to byłaby już zbyt odlotowa koncepcja..

_______________
APDEJTAPDEJT! HOTHOT!

Po widoku okazało się, że na Młynarskiej szczytuje Good Looking Studio, firma, która w zeszlym roku zostawiła po sobie smoka na Wolskiej 67 a 3 lata temu Marię Słod-Kiri na Dobrej.


Ścieżkę ich dokonań można odświeżyć sobie tutaj. 
Z grubsza Gudlukingi są zorientowane na wandalizm dochodowy, czyli pieniądz. 
Po przeczytaniu wypowiedzi tamtejszego artysty Szufladowicza Karola (można ją znaleźć tu), twierdzącego, że murale są pomysłem na rewitalizację podupadłych zakątków i że "nie spotkał się ze skrajnie negatywna opinią" na temat muralstwa, oświadczamy, iż w tej materii zawsze może na nas liczyć.

___________________
HOT APDEJT FINALNY 21.00!

Właśnie otrzymaliśmy przeciek od naszego Edwarda Snowdena: obrazek definitywnie będzie się snuł o Wołyniu roku '43. Gutlukingludzie tylko przeskalowują za pieniądze społeczeństwa, wzorzez dostarczony przez IPN.

To dobrze, że nie getto, bo szczypta wołyńskiej masakry jest akurat bardzo potrzebna tak ponurej dzielnicy jaką jest Wola.
Przepraszamy powstanie w getcie za zaistniałe nieporozumienie.

sobota, 8 czerwca 2013

Świeże światło na przyczyny

Pierwszy promień rzuca koresspondencja z Tęczy. Zobrazowuje wylot mgły, która pomimo tylu omówień nigdy nie została zaprezentowana przej-
rzyście i od początku.

Drugi snop rzuca nasz zagraniczny koresspondent inblanco. To sensacyjny, unikalny ekskluzif zare-
jestrowany pod Smoleńskiem na dzień przed "kata-
strofą" i zdradza misterne do niej przygotowania. Technika brzozy jest naświetlona w każdym szczegó-
le, zaś zamachowcy, jak każdy członek PO, wystąpią w efektownych mundurach Wehrmachtu.


Materiał był skręcony lornetką w znoju dziennikarskiej prowokacji, tak że prosimy o wyrozumiałość jakościową. W wylizanej, pełnej wersji ukaże się w dokumencie, który przygotowujemy dla Animal Planet.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Inhibitor wychwytu zwrotnego Andrzeja i Elizy

Tknęło nas dotkliwą sprawą wzięcia nieswoich obrazków na zagraniczną wystawę, czyli nawet nie plagiatem, ale złodziejstwem zwykłem, pomimo że zagranicznem.

I natychmiast przerzucamy się z tą sytuacją na niedawną muzykę z fajnego filmu o obłąkanych pt. "Silver linings playbook". Tam dźwięcznie przewodzi Stevie Wonder z 1973 roku, zatytułowany "Don't juworry bałt eting", ale halo, hola! to nie takie oczywiste, bo czyż melodii tej nie skopiował z naszych — późniejszych o 5 lat — Andrzejów i Elizy? ("Czas nauczyćśię"; 1978).

Mix dla ułatwienia odsłuchu, włala!

 
Andzeje z Elizą zapewne myśleli, że Stivi tego nie zobaczy. Nawet to latynoskie dziamgolenie ma u nich krajowy odpowiednik. Lecz na razie:

środa, 10 kwietnia 2013

Hommage à K.


Katastrofa rośnie nam jak na drożdżach — ma już 3 lata!
Z okazji urodzin, skrótowy omaż dla upłyniętego, wymaz zapisów z czarnej skrzynki biało-czerwonej.


Gdy sięgamy się w tamte trzy lata temu, to leżymy na oddziale z okazji neuronów. W zdarzenie patrzymy pod kroplówką i na papierosach.
Vłala.



Całe szczęście, że sukcesywnie wzrasta liczba osób, które przeżyły.
Za rok będą to już 4 osoby.


środa, 3 kwietnia 2013

Nowy porządek


Cześć. Uruchamiamy się na trochę, trochę spiskując.