Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malatura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malatura. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2020

Słoneczna Wola się wczarnej fotografii, proszę


Welcome, proszę.
Zarazem propozycja kolejnego wesołego Tytusa. Można nim pokryć ściany Norblina, bo sterczą dużo ponuro puste. Można wypuścić ludzika, nadmuchać balona, tęcza, kolor parasol, cukierki akwarelki i hajda ma mur.

 Czywiesz że..    
Wola została kupiona w aktualnej niemal czołówce dzielnic do życia? Że żyje się tutaj tak samo dobrze jak na Ursynowie?..

czwartek, 26 grudnia 2019

Popełnienie konia na furgonie


Ktoś wyjątkowo ładnego konia zrobił w estetyce i wyrazie. Taki koń potrafi zaskoczyć niczym pięść łagodna w oczy. Może być też skromną odskocznią na postwigilijny wieczór i poprawę roku.
Powyższy przewióz stał krótko na ulicy Działdowskiej przed nieczynnym szpitalem bez dzieci i bez murala. 
W tle widać Kawałek Polskiego Godła walczącego ze skrzyżowanym wężem lub żmiją w potrójnej koronie.

Autorowi konia serdecznie gratulujemy!

wtorek, 9 kwietnia 2019

Piss Painting


Piss painter z tramwaju 26 przemierzający przedwczorajszy, uśmiechnięty wolski bezkres. Oczywiste są tu inspiracje abstrakcyjnym ekspresjonizmem Dżeksona Poloka, tabelami Excela oraz taszyzmem, czyli sztuką Trzeciej Rzeszy.

wtorek, 11 grudnia 2018

Uśmiechaj się do Woli


Codzienna porcja optymizmu z najbardziej radosnej dzielnicy w Warszawie
i jej najbardziej niebanalnego polskiego serka w Wolsce. Uśmiechaj się, chichraj, rozpukaj, poklepuj, zrywaj boki, wejdź w przestrzeń pozytywnych emocji. Przecież do niedawna w brezentowych namiotach parkowały się tam ruskie cyrki Intersalta, krążyły różne takie zwierza, wielbłądy, tanie słonie, wesołe miasteczka, przedświąteczne kradzieże choinek i stała tu ta kamienica struta z numerem 6. Od teraz jest miodzio. Duch cyrku nie zniknął. Jest gorąca, ociekająca optymizmem Skanska i zdecydowane stop dla szarzyzny zacofania, stop dla smuteczków przeszłości, jej ubojów, rzezi krwi po kostki.



Nie może być pozwolone, by ładne, głodne biur biurowce wzrastały w otoczeniu martyrologii i 50 tysięcy zamordowanych mieszkańców. Stąd polecenie w stylu gazetowej wyklejanki szantażysty: uśmiechaj się do woli! Jak rozkaz od anonimowanego Dirlewangera lub może bardziej spuścizna Reinefartha (bo dobrze się urządził jako burmistrz), i że od dziś ma być już tylko śmiesznie, ekologicznie i wielobarwnie. Ma być tak jak Skanska z tyłu, od strony wjazdu z zachodu, uczy wielkim słodkim muralem z balonikami, domkami, słodko zburzonemi przez Niemców rogatkami, śmiesznemi ludzikami grającemi w piłeczkę w paseczki, no i że to nie są samobójcy ci na dachach, balkonach i dusze do nieba na gruzach kamienicy Wolska 6. Oprócz tego kakao*, kino, teatr, kultura, czyli wszystko to z czego słynęła Wolska w Skandynawii, w krainie bez urazów, upadków i powstań.


Przypominamy: ci kolorowi to nie samobójcy!

–––––––––––––––
*       KKO – Komunalna Kasa Oszczędności. Działała na Wolskiej przez rok (1938-39)


Partnerstwo sztuki państwa Skanski i burmistrzu Woli mówi wyraźnie: ma być dużo dużych pięknych murali namalowanych przez pięknych artystów! Ma być myślenie bez przeszłości, bez zbędnych emocji niepasujących do uśmiechniętego modelu piękna. Ideałem dla Woli niech będzie skromny pozytywizm, emocje, które można zamienić w mebel z Ikei lub firankę do samodzielnego montażu. Ma być tak najpiękniej jak w tym konkursie na zamalowanie tunelu gazującego w al. Rewolucji Październikowej pod Zachodnią, co wygrał głosami z internetu naprawdę przepiękny obrazek pani Izabeli. Przede wszystkiem ma być pokryte farbą wszystko co stare, komunalne, ceglane, tam gdzie grzyb, wilgoć, gruźlica, szczury i gospodarka ZGN. Następnie mają być zamalowane wszystkie nowe biurowce, gdzie tylko się aktualnie jakiś pusty mur rozrasta, w technice projektuj i maluj, a firmie Gudluking od murali damy całe ciepłe piętro w wolskim urzędzie.

Burmistrz esteta, burmistrz patron, Gajusz burmistrzu Mecenas, to wyśmienity wybór dla tej wesołej dzielnicy, w której nie prześlizgnie się żadna wolna przestrzeń, gdzie płoną się ulice i Fotony, gdzie buduje tyle osiedli przy metrze i to jeszcze bliżej Centrum niż się wszystkim wydaje, a mieszkańcy zbierają złom wyłącznie w ramach hobby. Dodając do tego definitywne pożegnanie z rzezią, dekominizację i likwidację czerwonego, przyszłość zamalowanej Woli maluje się w bardzo kolorowych kolorach.


Uśmiechajmy się więc do Woli. Po częściowym zejściu spiedestała "zakochajasie we Warszawie" znów można zaklinać rzeczywistość i utrzymać odpowiedni poziom słynnego w całej stolicy wolskiego hormonu uśmiechu. Z drugiej strony, co można rzucać prócz zaklęć w dzielnicy, która już na zawsze pozostanie przeklęta i żaden nowy biurowiec, żadne doszczętnie nowo dogęszczone osiedle tego nie zmieni. Nawet nie można już rzucić kamieniem w nyskę, bo tu już nawet nyski nie jeżdżą. Cegłą też już trudno rzucić, bo ostatnio wszystkie wyzbierane.


Uśmiechajcie się do Woli autorzy tego niezwykle szczęśliwego i przebiegle oryginalnego, tak wieloznacznego hasła, radosna burzo mózgów, optymistyczny dziale skanskiej promocji, copyrajterze za cudne pieniądze wraz z agencją. Następnym etapem na szlaku krzewienia uśmiechu powinna być wycieczka Skanskobusem pod pomnik Polegli Niepokonani. Najlepiej piątego sierpnia. Stańcie pod pomnikiem, rozwińcie transparent i bardzo szybko się uśmiechajcie.

sobota, 4 listopada 2017

Szepty i krzyki


Onieśmielony pastelowo i ledwo słyszalny komunikat wyszeptany na ścianie Syreny budynku nr 13b, b jakbarbara.
Po przeciwnej zaśstronie tej samej ulicy jest też inna ciekawostka, że to już jest inna ulica, bo ul. św. Wojciecha. Roztaczają się na niej święte garaże
z samodzielną numeracją i jest bardzo krótka, prawie do Regorduinessa.
Z kolei kościół św. Wojciecha Stanisława biskupa męczennika jest bardzo blisko i uczestniczą się w nim także dzieci.

Rozumując lecz nie szanując stanowiska urzędników dzielnicy promujących nagminne napisy i murale, projektujemy mianowite partycypacje: a) by było tak samo jak z alkoholem i zostały zamrożone dystanse; b) by było to 100 m bez wulgaryzmów od koszczoła i 10 metr od szkoły/pszeczkola.

W związku z powyższym ten napis na Syreny to niezły skandal i więzienie.

Inne brzydkie wyrazy trzymają się kwitnąco.
Na Siedmiogrodzkiej obok (niedawno omawianego) hasła promującego stosunki na Woli podpisał się autor. Przebudowuje właśnie cały przedwo-
jenny gmach na retro.
Ten sam wandal rok temu zdewastował święty słup na ulicy Wschowskiej oraz burzył stuletnie wiadukty na Kolei Obwodowej wiosną. Niewykluczone, że przejeżdżał wrześniem obok muru gazowni, czymś zawadził i nawet tam zdewastował.


Natomiast absolutną nowością jest mural w temacie cierpienia, stworzony
w okolicach kamienicy PHK Płocka 27a, a jakapolonia, odzyskanej niedawno przez reprywatę i nie dającej robić ciepłej rury kilkuset zimnym mieszkańcom okolicznych domów. Taka sytuacja trwa już tutaj od 1952 roku, a teraz idzie zima, więc również należy szykować skandal i więzienie.


-+-

Na koniec szczypta fjordów, czyli...
– Knulle deg i ræva, Bochek!     

Pastelowo twardy i ledwo słyszalny przekaz szeptał na ścianie syren budowlanych nr 13b, "b" jako Barbara. Męczennik Stanisław Biskup jest bardzo blisko i dzieci są również zaangażowane.

Den pastellhårede og knapt hørbare meldingen hvisket på veggen av bygningen sirener nr. 13b, "b" som en barbara. På motsatt side av samme gate er det en annen nysgjerrighet at det allerede er en annen gate, fordi ul. St. Adalbert. Det er hellige garasjer med selvstendig nummerering og det er veldig kort, nesten til Guinness Record. Kirken av st. Martyren Stanislaus biskop er veldig nær og barna er også involvert.

Rozumiejąc, ale nie respektując stanowiska urzędników powiatowych, którzy promują chroniczne inskrypcje i freski, projektujemy: a) Będąc tym samym co alkohol i zamrożone odległości; b) Byłoby to 100 m bez wulgarności z kościoła i 10 m od szkoły / przedszkola, dlatego napis na Sireny to skandal i więzienie.

Ved å forstå, men ikke respektere stillingen til distriktsansvarlige som fremmer kroniske påskrifter og veggmalerier, utformer vi følgende: a) å være det samme som alkohol og frosne avstander; b) det ville være 100 m uten vulgariteter fra kirken og 10 m fra skole / barnehage. Følgelig er denne påskriften på Siren gate en skandale og et fengsel!

Inne złe słowa kwitną. W Siedmiogrodzkiej (ostatnio omawianej) hasło autora Woli zostało podpisane. Remodeluje cały przedwojenny budynek na wzór retro. Ten sam wandal sprzed roku zniszczył święty słup na ulicy Wschowskiej i zniszczył na wiosnę stuletni wiadukt w regionie kolejowym. Być może minął gazownię we wrześniu, coś uderzyło, a nawet pękło.

De andre stygge ordene blomstrer. I Siedmiogrodzka gate (nylig diskutert) signerte sloganet for relasjoner i Wola forfatter. Det gjenoppbygger hele pre-krigsbygningen på retro mønster. Det samme vandal for et år siden ødela en hellig søyle på Wschowska gate og ødela en hundre år gammel viadukt på Hindre Jernbanen om våren. Det kan være at han passerte gassverkene neste september, noe har slått og til og med ødelagt.

Absolutną nowiną jest szemranie cierpienia, stworzone w pobliżu PHK Płockiej 27a, "a" jako apolonia, które zostały niedawno odrestaurowane przez republikę i niezdolne do stworzenia gorącej rurki dla setek zimnych mieszkańców w sąsiednich krajach. Ta sytuacja istnieje od 1952 roku, a teraz jest zima, dlatego konieczne jest przygotowanie skandalu i uwięzienia.

En absolutt nyhet er en veggmaleri om lidelse, opprettet i nærheten av PHK Płocka gate 27a, "a" som apolonia, som nylig har blitt restaurert av republikken og ikke i stand til å skape et varmt rør til hundrevis av kalde beboere i nabolandene. Denne situasjonen har eksistert siden 1952, og nå er det vinter, derfor er det nødvendig å forberede en skandale og fengsel.


wtorek, 13 czerwca 2017

Spocztówką śród hełmu


W dniach ostatnich apoteoza niemieckiego hełmu poczęła nabierać rozpędzonych fioletów.
Wykonawcy wałkowali sceny rzezi w fioletowym kamuflażu. Wyprofilowali nakarczek i cyzelowali rancik. Od entuzjazmu widzów odgrodzili się metallowym płotem.
Nareszcie stahlhelmowa całość zaczęła się konsekwentnie współgrywać
z galerią stielhandgranate 43, granatów trzonkowych, strzegących dachu Płockiej 41. Brawo!


Publiczność w dole rzęsiście komentuje i popada w ckliwe zadumy. Wyczekuje hełmowi montażu orzełka. Spłoszone widokiem Niemca samochody zaliczają pierwsze stłuczki.


Życie na Woli po powrocie Niemca toczy się swoim stałym, stale obojętnym rytmem: Metro rozgrzebuje ziemię i wycina drzewa, kolej wycina drzewa
i rozgrzebuje tory, entuzjaści fotografii analogowej rozkręcają po kawałku biurowiec Fotonu, a osiedle Ronsona wciąż truje. Stejtjune!


wtorek, 16 maja 2017

Żółć




Wolska 43 > Foton/Almamer. UWAGA! NOWOŚĆ! Ż ó ł ć.

Muralizacja w wydaniu schludnym i kulturalnym. Refleksja nad rodzimym kolorytem i zestawem znaków diakrytycznych.

Nie jesteśmy zwolennikami czegokolwiek, szczególnie pokrywania ścian, lecz tutaj musimy się wyjątkowo serdecznie złożyć autorowi żółci. Gratulacje! Aktualnie najlepszy obrazek na Woli!

W kolejnej audycji wystąpi:

piątek, 12 maja 2017

Ścianka WPP


Na murze Siedmiogrodzkiej 13 zainstalowano nowe hasło promocyjne.
Wola, dzielnica znana z pro do dążenia wszelkiej aktywności muralnej,
tym razem proponuje coś w rytmie odzwierzęcym. Wszyscy mieszkańcy
i przejeżdżający mogą się teraz oprzeć na jego tle z troskami, codziennością,
i marzeniami o podniesionym czole. Wejście WPP na ściankę stołecznej reklamy autoerotycznej może tutaj bardzo mocno namieszać: być bezpośrednim zagrożeniem dla globalnego "zakochajasie", gdańskiego "miłociewidzia", czy ochockiego "nienawidzimywaswszystkich".





Zdjęliśmy z na przeciwka kilka przykładowych potencjałów murala: entuzjazm, dumę i autobusy. Długo czekaliśmy w tle na szansę z zabłąkanym patrolem z Karolkowej lub Żytniej, lecz do podjęcia czynności musiała nas tylko zadowolić spieszona straż.

Vłala!
Zaś
wrzucając się w nurt entuzjazmu, proponujemy wzór nowoczesnego wolskiego logotypu. Ściągnięty ze ścianki, zawiera kalejdoskopem wszystkie trendy obecnie się tutaj cechujące:



W – witalność,
O – orzeł biały, rasowy (sclavus slavicus),
L – luksus,
A – abstynencja.


Serdecznie polecamy! Gwarantowane przełamanie jakiemuś nowo powstałemu grzybem stowarzyszeniu lub lokalnej fundacji!

poniedziałek, 28 listopada 2016

Mieszańcy Płockiej patrzą listopadowe schyłki

W E-kierunku wschodnim – opozycyjnym promieniom spadania >




A także odważnie W-stronę zachodnią – na wprost >





Obserwujmy słońca, nim odlecą i wystygną w zimnego karła!
Let'słocz!

sobota, 19 marca 2016

Pasożyt warszawski

Duma stołeczna rozparła nam stołek, gdy odkryliśmy,
że Warszawa ma własnego, specjalnie dedykowanego pasożyta!


Nazywa się Gorgodera Varsoviensis i jest przywrą.
Przede wszystkiem przywiera we wnętrzach krajowych żab i amfibii: w ich brzuszkach i pęcherzach. Pasjonuje się również pasożyciem zagranicznym. Niczym śp. Bowie Dawid rozpyla imię Warszawy całemu światu.

Gorgodera gdy jest smutna, śpiąca, wygląda tak:
Gdy jest zła wygląda tak:
A gdy jest zła i odwrócona wygląda tak:
Grupa dziesięciu złych i odwróconych GV prezentuje się następująco:


Kategorycznie sądzimy, iż Pasożyt Warszawski ma być udekorowany muralem! Skoro Dawid spacerem z pieśnią ku żoliborsku placu Komuny wydreptał sobie portret z palcami i Pałacem w oku, tym konieczniej powinna przywrzeć w ścianie nasza kochana Gorgodera V.

_____________________
Szczerzej o pasożytnictwie żab/ryb okolic Warszawy można zasięgnąć w tomie VIII/1905 Варшавских Университетских Известий. Niestety skanerzysta BUW-u pominął kilka stron oraz tablice z obrazkami, więc musieliśmy lekko improwizować.

***

Przy okazji odświeżymy inną dumę lokalną:
Tetrodontophora Bielanensis! Czworozęba bielańskiego!



Bielańczyk jest skoczogonkiem, roboczkiem typu pchła. - Duża pchła, bo może się wydłużać do wielocentymetrowych dystansów. Gdy coś takiego skoczy człowiekowi w twarz może być i dramat. A gdy rzuci się w dziecko pozostawione bez opieki? Bez mamytaty niani mogących odeprzeć zęba
i zmylić pogoń?..

Żeby uniknąć takich sytuacji należy stosować się do kilku prostych zasad.
Przede wszystkim należy omijać cegły. Najlepiej w ogóle na nie nie patrzeć
i nie rozumieć. A już absolutnie nie należy ich podnosić z ziemi i brać do buzi! Całe roje bielańczyków żyją między ziemią a cegłą!  Od masy ich szaroniebieskich odwłoków roi się tam i troi!
Odżywiają się głównie padliną rozbiórkowych cegieł, choć mięsem świeżej cegły również nie pogardzą. Po posiłku zapadają się w letarg i wyglądają niemrawo. Lecz ich czułe czułki czują czujnie cały czas. W każdej chwili mogą skoczyć, zaskoczyć, odebrać nam zdrowie, telefon, karty podarunkowe Tesco i apetyt na życie. Mogą zniszczyć cały nasz świat..

Inną zasadą, którą należy przestrzegać jest omijanie kamieni z nieznanego źródła. Można również się pokusić o nieposiadanie dzieci.

Mimo wszystko - w imię dumy i poszanowania międzygatunków - apelujemy o mural również dla Tetrodonta! Oczywiście najlepiej w okolicach lasku - na AWF-ie lub u Kamedułów.
_____________________
O Czworozębie bielańskim można się zasięgnąć w licznych publikacjach o robakach.