Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraj. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 marca 2020

Odwiedzajcie Polskę!



Kraj zamknięty stąd specyficzna zachęta do odwiedzin.
 „Vizytujcie Laponię” to reklama Ligi Popierania Zwiedzania PKP roku pamiętnego, o którym pamiętamy, by o nim nie zapomnieć 1 września, bo pamięć jest ważna.  Ewidentna przemoc domowa.

Jest teraz taka strona, Pikio.pl się nazywa, i tam tak się pisze, tam takie nowopisanie się uprawia nowoczesne, tak że my też będziemy tak pisać, bo pewnie tak trzeba i jak jest napisane to ktoś przeczyta, aby się dostosować do stosu, bo stos ten to przyszłość.
Czas start!
No i to „Visitez Lapolonię” jest tera na pierwszej stronie e-buwu, elektrycznej biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, który pewnie został sprzedany zagranicę, bo zmieniła nazwę i nazywa się tera zupełnie zagranicznie i obco – Crispa. Trochę nas to wpierwwkurwiło, bo poleciały nam wszystkie zbierane linki do wszystkich starych gazet, żeby je rocznikami ściągać na dysk i wtedy szukać różnych rzeczy, albowiem szukanie u siebie jest tysiąckroć bardziej efektywne niż u obcych – nie u siebie i na nieznanym dysku, nieznanego wytwórcy, dodatkowo podłączonego do łącza, gdzie wszystko jest powoli lub bardzo powoli. Teraz jednak trochę się odszczekujemy, bo głębszym wejrzeniu nie jest to takie straszne, jak mogłoby się malować na początku to Crispa.uw.edu.pl.

W ogóle to przeraził nas skok na fajerwerki i ładne obrazki, który dzieje się od pewnego czasu w rzeczywistości bibliotecznej cyfrowej i który zapoczątkowała Polona, gdzie zaczęło się dziać tak, że nic nie można było znaleźć i nerwy, i nerwy, i strata czasu, czasu, czasu, ale dobrze, że chociaż pdfy. Obecnie wciąż dzielnie opiera się biblioteka mazowiecka, tzw. embec, pisany „mbc” - elektryczne rozwinięcie biblioteki na Koszykowej i oby trwała w tej formie jak najdłużej, bo forma biblioteki bez perfumy i świecideł jest najwłaściwsza. Trwaj nam embecu trwaj jak najdzielniej bez tych galeryjek i supermarketu!

Wracając do reklamy zwiedzania to widzimy jak Lapończyk z lewej właśnie ściął już głowę w spódnicy, głowa odlatuje, wzbudza to przestrach tego Francuza w kapeluszu i z wyjątkowo dużym dzieckiem na ręku, dziewczynką.

Visitez la Pologne!

czwartek, 12 marca 2020

Świadkowie Dmowskiego


Charakterystyczny wąs i sombrero! – to oczywiście Roman Dmowski, prosto z plakatu o trudnej sytuacji krajowej.



Rolandmowski jest jednym z serii kilku najbardziej polskich ojców sportretowanych przez naszego najnarodowszego plakacistę Wojciech Korkuć w hołdzie niemiecka grupa Kraftwerk z okresa „Kawiarnia Elektryczna”.
Omijając niezaprzeczalną sztukę kunst zastanawiający jest wybór akurat tego, nie oszukujmy się, dość przecież małosławnego albumu. Niemiecka Elektrownia ma w swoim dorobku wiele o wiele lepszych percepcji w ucho i dla pieniędzy, za to „Electric Café” (1986) nie spotkać się już z każdym wielkim sukcesem i osiągnąć jedynie nr 58 na liście. Co więcej, w prawie pół dekady niemieckiej przerwy utraciły Kraftwerk kluczowe znaczenie w karierze, w co wjechali Depeche. Może chodziło o Ralf Hütter i jego rowerowy? Może, że herr Bob Ludwig? Trudno orzec. Licencja poetika grafika.  W każdym razie seria ojców jest kolorowa i świetna.

niedziela, 11 listopada 2018

Stulecie jazzu


piątek, 10 listopada 2017

Jedenaście 99


Z okazji Odzyskania i jego Dziewięćdziesiątej Dziewiątej rocznicy!

W tym roku święto XIXI mówi nam, że jeśli ktoś, jakaś osoba, urodził się w równo wolnej Polsce, to teraz wynosi sobie okrągłe 99 lat!
Osoby wynoszące lat 100 (i wzwyż) są urodzone w Polsce zniewolnej. To niewolnicy zbiegli z rozbiorów.

Życzymy wszystkim sto lat!
lub co łaska.
____________________________
I anledning av pensjonen og det nittiende niende årsdagen!
I år forteller XIXI oss at hvis noen, en person, ble født i en fri Polen, er han 99 år gammel! Personer i alderen 100 og over er født i Polen. Slavene flyktet fra partisjonene.
Vi ønsker alle hundre år! Eller ikke.

Przy okazji emerytury i dziewiętnastej dziewiątej rocznicy! W tym roku XIX czytam, że jeśli ktoś, urodzony w wolnej Polsce, ma 99 lat, to ludzie w wieku 100 lat i starsi urodzili się w Polsce. Niewolnicy uciekli z rozbiorów i chcemy sto lat! Nie leniuchować!

wtorek, 2 maja 2017

Akademie odchodzą w niepamięć

[Skierniewicka+Ronson]

Pod pretekstem serdecznie polecimy w narodową audycję z cyklu "Damska torebka" [PR1/29 kwietnia 2017, g. 11.12].

Torebka rozmawia o hołdzie, fladze i zaszczepianiu młodości za pomocą Aktora, Rekonstruktora, i Wolontariuszki.
Rekonstruktor chodzi z dziećmi na barykady, używa odzieży z kotwicą, wierzyże odzież wyciąga chłopaków z dopalaczy.
Wolontariuszka za młodu trafia na Łączkę, zbiera skarby z kości i guzików; początkowo darmo, potem zawodowo.
Aktor trafia na dworek "Grota" w Józefowie, więc go kupuje i urządza
w teatr; kultywuje wieczornice i prasłowiańskie ogniska, puszcza hymny, grochówkę i rozmowy; wzorce wykłada tam płk. Teliga, a porucznik "nazwiska nie pamiętam" rozpracowuje polską flagę (niewinność + krew).

Polecamy!


WYSTĘPUJĄ:
A. Głogowski — aktor Grotowskiego, reżyser i właściciel
J. Wróblewski — rekonstruktor Radosława, ojciec
M. Smoleńska — wolontariuszka Łączki, pracownica Pamięci Narodowej

Program 1 Polskiego Radia!
Program tak narodowy, że nie wiem!

[Ronson+Skierniewicka]
Jedynie prawda jest ciekawa!


piątek, 17 czerwca 2016

Ukochany kraj, całodobowy kraj

.. ukochane i miasta & wioski, i ziemia, i nazwa.

/przed rondem w Sobiekursku, Mazowsze, Польша/

poniedziałek, 4 stycznia 2016

100 lat²



Ciągnąc kwadrata, obecnie jesteśmy w aktualnym roku na prochach.
W Nemczynowce kończy się budowla osiedla w miejscu, gdzie rosyjscy fani Polaka Malewicza odnaleźli anomalię georadarem. W 2011 roku wskazała ona niezbite współrzędne pochówku artysty.


Tutaj musimy się telegraficznie przewinąć do roku 1935, gdy Malewicz umierał. Urnę z prochami przywozi do Niemczynowki (в Немчиновку) środkowa żona Malewicza Zofia Rafałowicz (Софья Рафалович) i zakopuje pod drzewem dąb. Najpilniejszy uczeń Malewicza Nikołaj Suetin (Суетин) montuje pod dębem pamiątkowy, drewniany sześcian z symbolem czarny kwadrat/białe tło.
Pomnik jest tymczasowy. Docelowa ma być suprematyczna kolumna,
wg. dizajnu tego samego ucznia.


Potem, wraz z paktem Ribbentrop - Mołotow, pod Moskwę podchodzą Niemcy. Przez najbliższe kilka lat ludzi zajmuje sztuka zabijania, zaś pamięć o nieobec-
nych przestaje się mieścić w normach.
Grób Malewicza staje się tylko jednym pośród milionów.

Ale to nie wojna wystawia świadectwo o jego tymczasowości. W 1941 r. dwaj miejscowi dzieciaczkowie-pastuszkowie(* postanawiają sprawdzić, co słychać w środku spróchniałej, rozpadającej skrzyni pod dębem.
Wewnątrz jest urna. W urnie Malewicz. Prochy się rozsypują, a pastuszkowie wracają do zajęć z wypasania.

W dalszej o kilka lat sekwencji dąb spłonie, ziemia i resztki pamięci o artyście zostaną zaorane.


Dopiero w 1988 roku o mogile przypomina sobie inny z uczniów Malewicza - Konstanty Rożdestwienski (К. Рождественски) - i organizuje jej kopię. Tym razem użyty jest beton, a czarny kwadrat czerwienieje.
Ponieważ przez lata mocno zmieniła się topografia terenu, zniknęły charakterystyczne punkty odniesienia, pomnik może jedynie symbolizować sam fakt pochówku w Nemczynowce. Dokładne miejsce pozostaje nie ustalone.


Niedługo później Joanna Szczepkowska (И. Щепковска) obala komunizm. Radzieckie republiki pierzchają się w panice, z flag spadają symbole rewolucji. Rosja wraca do dwulicowego orła, barw holenderskich i kaukaskich wojen. Na otarcie imperialnych łez federuje sobie Białoruś oraz kupuje Londyn i Côte d'Azur.

Rozpoczyna się czas kwadrata. Wchodzi przebojem na salony rewolucji rynkowej. Zostaje wciągnięty w uznanie, czyli pieniądz. Urzeczywistnia się wielki polsko-wallenrodowski plan Malewicza: w każdym rosyjskim domu ikonę zastępuje kwadrat.
Podobnie jak i u nas, głównym mecenasem sztuki staje się sektor budowlany. Moskwa zaczyna puchnąć i rozbudowywać estetycznie ogrodzonymi osiedlami. Zaczyna pochłaniać okoliczne miejscowości.
Na początku XXI wieku istnienie symbolicznej mogiły w nieodległej Nemczynowce wykorzystuje deweloper. Buduje tam luksusowe osiedle pt. "Malewicz" (z kwadratami w cenie od 1 mln do 3 mln dolarów).


I wreszcie historia krzyżuje się z georadarem. W 2012 roku powstaje się kolejne osiedle: "Romaszkowo-2". Niecały rok wcześniej awangarda poszukiwaczy odnajduje korzenie dębu i pustkę w anomalii. I pomimo, że w Rosji sprawa jest głośna od Kamczatki po Królewiec, nikt nie kiwnie palcem, by powstrzymać dewelopera przed zabudowaniem autentycznego
i ostatniego miejsca pobytu Kazimierza Malewicza.

Niestety, beton już się rozlał. Władze próbują teraz upamiętnić Polaka pomnikiem, który będzie stał prawie niemal w autentycznym miejscu (za to w miejscu prominentnym, bo w centrum osiedla). Parę ułamków koordynata dla prochów rozwianych na wietrze nie powinno mieć większego znaczenia. Urzędnicy zorganizowali właśnie konkurs na pomnik.
Wybrali mianowity projekt, żaden tam minimalizm: Vłala!


Docierając do dna telegramu zza wschodniej granicy, przejdźmy wreszcie
do sedna: Czemu?
Czemu polskość jednego z najwybitniejszych Polaków jest w Polsce tak bardzo marginalizowana?
Czemu wykorzeniamy Kazia i oddajemy pole Rosjanom, zabójcom suprematystów?
Dlaczego Polska potrafi tak intensywnie zabiegać o niemieckie obozy koncentracyjne, a nie upomni się o artystę rodaka?
Dlaczego monopol na miejsce w szkolnych czytankach mają u nas Polacy typu Chopin, Conrad, Joliot i Curie? Wszyscy, którzy porobili kariery
na zachodzie i nie wrócili w łono są lepsi od tych ze wschodu?
Czy sęk leży w naszym wiecznym chłystaniu zachodem?

Dlaczego?


Dlatego. Dlatego stwierdziliśmy złożyć stowarzyszenie.
Stowarzyszenie "Reduta Imienia Dobrego i Złego".
Będziemy nim wyciągać z czeluści niepamięci polsko brzmiące nazwiska
i wtrącać w należne podium.


Pierwsza inicjatywa to Malewicz. I jak już wspomnieliśmy w poprzedniej nocie, chcielibyśmy mu wystawić symboliczną mogiłę również w Warszawie. Na jakimś cichym skwerku.
Tyle że Rosjanie mają aż trzy symboliczne mogiły, więc my powinniśmy mieć ich co najmniej o kilka więcej. Korzystając z potęgi inkubatorów i budżetów partycypacyjnych można by stworzyć sieć symbolicznej pamięci na całym terytorium.

Jesteśmy takim fajnym narodem miłych i uzdolnionych Polaków. Mamy szybką i piękną młodzież oraz kapitalnych starców. Istnieje jednak obawa,
że niedługo nasza supremacja może stać się udręką. Że podusimy się od nadmiaru własnej perfekcji.
Tak że kolejnym, oczywistym, zadaniem przewidzianym Reducie Obojga Imion będzie poszerzenie polskości. Początkowo małymi kroczkami
- o Czechosłowację i Łotwę, następnie o jakąś Australię. Reszta pójdzie sama, na łeb na szyję.
Kiedy Polska będzie już Ziemią, wyglądać będzie tak:



Potem oddamy się narzucaniu polskości pozaziemskiej. Wyszukamy jakąś zgrabną planetkę, nie za zimną, nie za gorącą, poddającą się łatwo polonizacji.
Nazwiemy ją Polska i będzie wyglądać tak >

Jeżeli planeta okaże się kwadratowa (trudniejsza w obróbce), będziemy ciosać inaczej.


______________________
* Jak wyglądali wtedy typowi pastuszkowie można spojrzeć w radziecko-sowieckiej produkcji z 1934 r. pt. "Весёлые ребята/Świat się śmieje".
______________________
Obie planety są naszym dizajnem, design jest nasz, bo it's ałer dizajn. Pozostałe obrazki i informacje pożyczyliśmy z netu pisanego cyrylicą. Zainteresowani podbojem kosmosu oraz suprematyzmem mogą się tam zasięgnąć.
Najpełniejsza historia o perypetiach Malewicza znajduje się na sajcie nemchinovka-malevich.ru.


Jeszcze więcej literek powróci już niebawem w odsłonie "Kwadrat do sześcianu".

niedziela, 20 grudnia 2015

Koło fortuny



wtorek, 23 lipca 2013

Blaszane przyczynki


Dramatyczny czynek, który niewątpliwie zainteresuje badaczy dramaturgii Tenesjego Łiljamsa* oraz miłośników kobiet** i kotów. Jego "Kotka na gorącym blaszanym dachu" ma korzenie we wsi Zwierzyniec gm. Rudziszki.

_________
  * [pis.: Tennessee Williams]. 
**  jak donosi Wikipedia: "Williams był osobą homoseksualną".

sobota, 29 czerwca 2013

Czeski klekot

czyli gęstniejąca atmosfera wokół wycieczek na Zaolzie.




wtorek, 25 czerwca 2013

Spodlasie



i otrząsa się z szoku, malując na murach azjatyckie symbole szczęścia.


Ponieważ w sprawę włączył się prokurator generalny i szykuje się ponowne śledztwo, przychylamy białostockiemu prokuratorowi Dawidowi istotny przyczynek do dziejów szczęścia. Jak już pomroczyć to na całość. Szczęścia trzeba bronić!


Przy okazji, zapraszamy białostoczan na promocję ich azjatyckich symboli
na ulicach Warszawy. Na przykład na Wolę. Tam ulica im wytłumaczy
to i owo.
Swastyki bojówek hitlerowskich pochodzą z Polski. BERLIN, 21. 8. Prasa republikańska z wielkiem zadowoleniem i ironią opowiada groteskowo brzmiący fakt, a mianowicie, że o ile chodzi o własna kieszeń, to hitlerowcy zapominają o patriotyźmie i rasowej nienawiści. Mimo antysemityzmu i antypolskiego nastawienia, narodowi socjaliści zamówili emblematy partyjne w kształcie kanciastego krzyża w Polsce, w żydowskiej fabryce Jabłońskiego w Poznaniu. Zamówienia dokonywane byty już od dłuższego czasu przez oddział Hitlera w Gdańsku, skąd odznaki te wysyłane były do Niemiec i rozchodziły się w całej Rzeszy.

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Uwaga!


A w związku z zaognioną sytuacją na linii telewizyjnej, pamiętaj!

I jeśli jesteś niewierzący, to jest to dobry moment na nawrócenie w armię miłości, albowiem..