Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cary. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 maja 2021

Mała apokalipsa wg. Aleksandra Newskiego


Sobór w latach 80. fasada wschodnia.


środa, 11 lipca 2018

Narodowa Wola


Petersburg. Że wreszcie kończy się piłka transmitujemy stamtąd krwawe bajkonury i szajkę z dachu. Tutaj właśnie wczorajsza Francja ograła Belgię, zaś w 1881 roku nasz dzielny chłopak Ignacy Hryniewiecki wyrwał cara w marcu. Car nazywał się Aleksander 2 i on był wielki reformator i sobaka. Oddał ręce chłopom, sprzedał Alaskę do USA, wszystko skrócił w wojsku do lat sześciu, a nam nie pozwolił dokończyć się powstania.


Z kolei zabójca należał do internacjonalnej szajki aktywistów z Woli "Narodnaja Wola" /Народная воля/ (Wola, Wola, narodowa Wola! Woda ludu), która propagowała idee anarchii i terroru no fjuczer. Na pamiątkę zamachu w 1907 roku w miejscu rozlania carskiej krwi spasiono potężny kosmodrom Chrystusa [Спас на Крови/Собор Воскресения Христова]. Jego barwne silosy wystają tam ponad wszystko, co dotychczas wymyślono do nieba.


Właśnie po cichu obserwujemy jak wolscy knują się w pobliżu po dachach. Jednak w chwili gdy Hryniewiecki zabije cara, będzie już za późno i na zawsze splecie nas z Rosją zamaszystym łańcuchem terrorów.

Wola narodu istnieje cały czas tutaj lub tutaj i potrafi twitować. Najsmutniejsze w tej historii płynie jednak to, że w dniu dzisiejszym nie ma ani jednego szturmowca, ani jednej nawet falangi, która nazywałaby się na cześć naszego rodaka dumnym imieniem Ignacy lub Igor.

niedziela, 14 stycznia 2018

Juliański 13


UWAGA! Внимание! Przypominamy słuchaczom prawosławnym, że dzisiaj czternastego rozpoczyna im się nowy rok! Tradycyjnie przyszedł spóźniony o 13 dni, a jego imię jest wyższe o rok od poprzedniego.
To, że ruski rok wciąż nie nadąża za nowoczesnym rokiem środkowym
i lewosławnym jest winą Juliana Cezara, zdradziecko zabitego przez kolegę
w plecy. Bowiem u nas, na zachodzie, od roku nr 1582 obowiązuje zegar nakręcony przez papieża Grzegorza nr 13, który pochwalił rzeź hugenotów
i poniósł fiasko w Moskwie.


Zasiadającym po wszystkich stronach zegarka życzymy, aby w roku 2018 nie było trzeciej wojny, smutku z głodu, imigrantów oraz kwoty z uchodźców.

wtorek, 5 grudnia 2017

Napastnik w cytadeli


Cenna pamiątka po czasach gdy przyszły Lewandowski nie miał tego co teraz, był blady życiowo, słabo ustrojony i nic nie wyróżniał. Trochę też wtedy chuliganił: kopał po murach warszawskiej cytadeli i dryblował myślami ku potędze. Rył proroczo w cegle swą przyszłość. Właśnie tędy przewidział Lecha z Poznania oraz Bajernomachium! No normalnie, że aż vłala!


Potem, już z przyszłości, nazwał tą metodę "klubową wróżnią z cegieł".

Uwaga! W pilnej kolejności należałoby zafoliować inskrypcje (znajdują się tuż obok bramy straceń). Później zwozić tam młode boiska oraz szkółki pełne marzeń i pokazywać palcem.

środa, 14 grudnia 2016

Nastroje centralne

/Józef Piłsudski o rozbiórce Universalu/
z przemówienia pod Rotundą, 11 listopada

R E K Ł A M A

PILNA DEPESZA W TRYBIE Z OSTATNIEJ CHWILI!

________________
Jeden z ostatnich universalnych spacerów można podziwić na PST.

środa, 25 maja 2016

Właściciel

WAŻNE! [W związku z ostatnimi posunięciami w temacie płota] 
Właściciel Woli tłumaczy:


Tak że chodzi o dzieci. Bo dzieci są najważniejsze. Zawsze chodzi o dzieci. 
Bo są mniejszymi nami. Bo są początkiem końca.

I faktycznie tam było szalenie niebezpiecznie. Rozpędzone tabuny zwagarowanej gawiedzi przeskakiwały susem ogrodzenie, wspinały zwinną małpką zbiorniki i po chwili padały na dno gazu.

Teraz jest ochrona. Capisci?

sobota, 13 kwietnia 2013

Nałogowy marszałek


Kolejna plomba z przeszłości, z którą się nosiliśmy donieść, ale jakoś wypadła z druku.

Piłsudski jarał szlugi na bilbordzie w sierpniu 2010 roku, przy Domu bez Kantów. Wizawi tetatet stał równie wielki Lenin; obaj panowie z okazji wystawy w DSH. Lenin nie palił. Tylko patrzył.
Tuż obok broniono krzyża i był to dopiero sam początek długiego ciągu ekspertyz doprowadzenia do ocalenia trzech pasażerów.

Tutaj archiwalana depesza z miejsca zdarzeń.

Przy okazji marginesu spostrzegamy, iż marszałek był jednak mańkutem. Parę lat temu przez świat przetoczyła się wielka awantura z powodu Kutna
i tamtejszego pomnika, gdzie Piłsudskiemu rzeźbiarz źle szablę przytroczył (leworęcznie).
Tzn. może marszałek PPS-ował i podkładał bomby pod caratem normalnie, praworęcznie, ale palaczem był bez wątpienia leworęcznym.

POPIERAJCIE PALENIE I PICIE!


środa, 30 listopada 2011

Listopadowy cara dar




Albowiem dobrzy ludzie po wschodniej strony sieci, wrzucili w nią zestaw kilku map pt. "Планы штурма Варшавы 25-го и 26-го Августа 1831 года" (plany szturmu Warszawy 6 i 7 września 1831 r).
Mapy powstały od razu po zwycięskim upadku powstania i zostały opraco-
wane zwycięską ręka szefa kwatermistrzostwa ruskiego wojska, generała Neidgardta, na mapach kwatermistrzostwa armii zwyciężonej, czyli Wojska Polskiego niestety. Podstawą był tu hiperdokładny "Plan okolic Warszawy\Plan des environs de Varsovie" z roku 1829, na którą w.wym. Нейдгардт naniósł rozpiskę bitwy.

Powyższe ryciny propagują jeden z arkuszy zestawu, w dwóch epickich ujęciach i jednym zbliżeniu.

Spieszymy z tą doniosłością nie tylko na rocznicowy wzgląd i redakcyjne zainteresowanie Redutą Oriona, czy rondem reakcjonisty Zawiszy, ale — przede wszystkim — na jakość tych planów, oraz ich nieobecnośc w naszych źródłach do wojny polsko-ruskiej (ew. obecnośc niemrawą).
Duże wrażenie, robi także 6 tys. eleganckich piksli, z którymi wpadły do sieci, a mogące zadowolić każdego topograficznego fetyszystę (dla tych najbar-
dziej zblazowanych, rozdzielczość mogłaby być jednak odrobinę wyższa).

Rosjanie wrzucili je w kwietniu. Sugerujemy, aby po nie natychmiast sięgnąć zanim znikną. Np. tutaj.
W trakcie listopadowego daunlołdu popadnijmy w uzależnioną od prędkości łącza zadumę o chłopakach z wolskich redut, spod Chorążówki, spod Gro-
chowa, Wawra i Ostrołęki.


Na zakończenie, kilka sensacyjnych ujęć, nakręconych na polu bitwy przez carskiego satelita zwiadowczego, Vooila!

czwartek, 6 stycznia 2011

Modlin 1884

Kolejny souvenir zza wchodniego skraju sieci — foto Twierdzy Nowogieorgiewskiej.
Rzadko dotychczas spotykane, bo w ogóle dotychczas nie spotykane.






Potem dodamy podpisy, opisy.

środa, 6 stycznia 2010

Wola bizantyjska, autokefaliczna, bardzo bajkowa.

Jedno z najładniejszych miejsc w brzydkim mieście stołecznem - cerkiew pod wezwaniem św. Jana Klimaka na Wolskiej i otaczający ją cmentarz. Kolejne miejsce na pełne optymizmu rozpoczęcie roku.
Cerkiew jest sprzed wielkiej wojny. Święty Klimak jest jeszcze starszy. Urodził się 1400 lat przede mną. Ja w Warszawie, on w "nieznanym miejscu" (o patronie i o wolskiej parafii można przeczytać ---> tutaj ).
Można odnieść wrażenie, że to miejsce, pomimo swojej spektakularności, jest trochę nieistniejące. Nie wiem.. może dlatego, że prawosławie na lewym brzegu trochę nie pasuje? Wokół przecież wolska robotniczość. I cerkiew, i cmentarz sprawiają wrażenie samotnej wyspy w morzu idei rewolucyjnych, ewangelickich, katolickich - czyli dominujących na tej dzielnicy. Wrażenie potęguje jeszcze miejsce - Reduta 54 - reduta, którą Rosjanie szturmowali w 1831 roku, gdzie zginął Sowiński. Do dzisiaj jest ostoją wiary zdobywców i - w lekkiej przenośni - wciąż pełni funkcje obronne.

Na cmentarz można wejść do 18.00 (to chyba najdłużej otwarty cmentarz o tej porze roku). A jeśli w cerkwi odbywa się akurat wieczorne nabożeństwo, można przy niesamowitych dźwiękach prawosławnych pieśni oddać się polowaniu na metafizykę ortodoksyjnie baśniową, w pikslach utrwalaną..




Boże pomiłuj. Serio. Amen.