caustu i — jak co roku — przed szereg wyszedł szereg pomysłowych akcji upamiętniających. Jedni bawili się w esesmański glamour ku przestrodze, inni balowali we Wiedniu*.
Nawiązując się w ten styl lekkiego pamiętania, wyświetlimy nieznaną kartę
z obozowej demonologii.
O pamięci, przypomina z umorem także nasz stały koresspondent holocau-
stu z Bydgoszczy:
stu z Bydgoszczy:
* informacja doniesiona przez GzD; rycina via Gazeta Toruńska.
Pragnę skierować zastrzeżenie co do podpisu pod ryciną - nie "gburów" lecz Burów. (Chyba, że to żart, w konwencji podobnej do wymuskanego Hansa)
OdpowiedzUsuńRedakcja pozwoli, że uzupełnię kolekcję:
http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Boercamp1.jpg&filetimestamp=20051124165106
Hans stanowi o doskonałej karnawałowo balowej ciągłości.
PS
A ja ciągle naportykam problemy z dostępem do komentarzy i publikacją własnych w starszych notkach. Proszę zatem wybaczyć brak reakcji, odpowiedzi, fidbaku, tam gdzie akcja, meritum i dobre obyczaje nakazują.
Z pozdrowieniami
Faktycznie, Genezis ma jakąś ustekę, bo przed chwilą dodaliśmy bydgoskie uzupełnienie (o 11:45) i nie było żadnego komentarza. W momencie rilołdu — pojawil się, ale z jakąś dziką godziną: w poł do 3-ciej w nocy.
OdpowiedzUsuńNie wiem. Może GzD ma jakiegoś kreta i pluskwe w komputerze? Może komentarze idą przez jakąś Centralę i stąd te opóźnienienia i niedogodności?
Z tymi gburowatymi Burami to na pierwszy pozór wydaje się, że ktoś w piernikowie przekombinował, ale to raczej nie jest koncentracyjne dno w stylu Hansa. Gburami nazywano wypasionych farmerów na Pomorzu — także to innego rodzaju dno, żarcik lub omyłka zecerska.
Kipkommenting, bo redakcja może się wreszcie nagadać ;)
No tak.. Okazuje się, że ja także napisałem komentarz w środku nocy.. — 3:09. Gogle przechodzą same siebie.. (ewentualnie, zaczęla się już apokalipsa).
Usuńobóz dla pojmanych gburów! padłem. 'good manners education camp'! czarny to humor w odniesieniu do realnych realiów, ale humor.
OdpowiedzUsuńjuż na poważnie i zgorszenie - Bur i gbur mają ten sam źródłowsłów, więc...
lecz czy to Twoje stałe "także" to II dno, żarcik czy omyłka zecerska?
Nie wiem. Można ewentualnie zaspiskować, że to był celowy żarcik omyłkowy, bo gazeta z Pomorza + okres walki z germanizacją = może chciano się subtelnie zrewanżować?.. Rozumiem, że pomorski gbur to tak jak wielkopolski bamber, ale — tutaj wrocę do początku — nie wiem.
OdpowiedzUsuńZresztą zaraz puszczę slajd numerologiczny i tam przy okazji wyniknie, że "gbur" nie był pejoratywnym określeniem. Czyli, to dopiero wynalazek czasów późniejszych. No, ale niewiemniewiem nie wiem. Spiskuję.
Dodam uprzejmie niepytany, że blogspot parę tygodni temu wprowadził 'ulepszenie' tego rodzaju, że jeśli komentarze wyświetlają się bezpośrednio pod postem, to ich czas jest jedyny słuszny, góglowsko-amerykansky (-7h, o ile pamiętam). Żeby czas był właściwy, komentarze muszą być w osobnym oknie. Dlaczego? Mejbi gógiel only wi.
OdpowiedzUsuńrolnik, gospodarz = gbur = bauer = boer = boor = cham = chłop
OdpowiedzUsuńw sumie interesujące zawirowanie semantyczno-lingwistyczne.
= dotacje z UE + KRUS.
OdpowiedzUsuńNie będzie żaden w goglach otwieral onam okien i ACTAualizował czasu! Tym razem trochę przesadzili.. Ale może dzięki temu dostaniemy wreszcie bezwizę do Ameryki?
Jeśli chodzi o czas na bloggerze, to się poddaję. Gorzej, że nie z każdego kompa pod każdą przeglądarką wyświetla się komentarz formularzy.
OdpowiedzUsuńFormularz komentarzy, miał pan na myśli. Wszak tak?
OdpowiedzUsuńMarcin zastosował Erowa grę 1/2słówek. Poza tym, możliwość komentowania formularzy to pewnie marzenie wszystkich urzędników i księgowych.
OdpowiedzUsuńI jeszcze zaświtała mi głowa, że następnym krokiem apokalipsy gogla będzie likwidacja polskich znaków. Zmiana czasu na amerykański + likwidacja ogonków, będzie ułatwić zrozumienie tekstu przez inwigilatorów w USA.
4/2/12 13:46
Hm, nieświadome, może to Freudian slip? W każdym razie, co za różnica, skoro i tak się nie wyświetla :D
OdpowiedzUsuńTo pewnie dlatego GzD nie może miotać swoich nieocenionych paragrafów.. :(
OdpowiedzUsuńA, tak w ogóle, to czy ktoś ze słuchaczy napisał goglom awanturę? Czy Ty napisałeś? Czy ja napisałem? Czy on/ona/ono napisało?
To jest chyba właściwe rozwiązanie...
5/2/12 09:52
Google w budowie.. - parafrazując znane skądinąd hasło.
OdpowiedzUsuńDonoszę, że w mojej kwaterze głównej wszystko działa znakomicie gdy używam produktów spółki z Redmond ze stanu Waszyngton. Problemy występują w zakładzie pracy (to chyba wina ów centrali) i, co ciekawe, w przeglądarce nieodpłatnego systemu, co sygnalizowałem na początku roku.
Dajmy im czas na ochłonięcie, karencję, wakacjo legis. Starają się, w imię postępu.
Redakcja konsumuje mózg elektronowy z Cupertino (właściwie, to on konsumuje redakcję). Jednak zarówno kupertinowcy, jak i goglownicy wzbudzają nasz coraz większy niepokój. Koncentrację już mają wybitną. Żeby tylko nie wynikły z tego jakieś obozy w niedalekiej przyszłosci; iObozy z wesołym logiem Gugla.
OdpowiedzUsuń5/2/12/ 21:48
Redmond? Cupertino? Eeee, ja to tylko Liptona piję.
OdpowiedzUsuńLipton się zawiesza.
OdpowiedzUsuń5/2/12/ 21:59
tak, ja też z niepokojem obserwuję coraz to nowe przejęcia strzępów rzeczywistości przez firmę z Mountain View (filia - Kraków). niedługo może zawładną nami jak korporacja Umbrella zombimi w filmach z wiekopomnego cyklu "Resident Evil".
OdpowiedzUsuń